Pamięć osobnicza – zasady mnemiczne Semona

Pamieć 5

Engraficzna zasada Semona , twierdząca, że »wszystkie współczesne podrażnienia (wrażenia) tworzą ich jednolity zespół, który jako całość pozostawia po sobie zespół współczesnych engramów, stanowiących również pewną jedność», została wyprowadzona przez autora raczej ze stosunków psychologicznych. Zasada ta uzyskuje w powyższym oświetleniu mocną podstawę fizjologiczną, mianowicie w tych faktach, które stwierdzają scalanie się w jedność czynnościową współczesnych podrażnień dośrodkowych, izolowanych od siebie na obwodzie. Druga zasada mnemiczna Semona, dotycząca ekforii, czyli wywoływania zespołów mnemicznych, mówi, że »na zespół engramów działa ekforująco częściowe powtórzenie się tej samej sytuacji energetycznej, która kiedyś spowodowała engrafię tego zespołu».

O stronie energetycznej tych zasad mnemicznych będziemy jeszcze mówili w następnym rozdziale. Tutaj musimy podkreślić tylko brak wybiórczości, cechujący obie te zasady, opierające się na czynniku czasu, mianowicie na współczesności wrażeń. Współczesność w rozumieniu psychofizjologicznym jest pojęciem względnym, oznaczającym czas nie astronomiczny, ale właśnie fizjologiczny i psychologiczny, czas trwania tej samej konstelacji ustrojowej i psychicznej. W tym rozumieniu pomiędzy współczesnością a bezpośrednią następczością czasu słonecznego może nie być żadnej ostrej granicy. Jeżeli w doświadczeniu psychologicznym uczymy się na pamięć alfabetu, wiersza, 13 sylab itp., we wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia z szeregiem kolejno po sobie następujących wyrazów, liter, sylab, a więc z następczością w czasie słonecznym. Ale te same szeregi, gdy są. już utrwalone w pamięci, stanowią jedną całość pamięciową o charakterze na ogól raczej współczesnym, pomimo kolejności jej składników, tak utrwalonej w pamięci, że ich powtórzenie w kolejności wstecznej jest albo zupełnie niemożliwe, albo co najmniej bardzo trudne. Pomimo utrwalenia tej kolejności powtórzenie którejkolwiek części (jednego wiersza z poezji, jednej litery z alfabetu greckiego, jednej sylaby z szeregu doświadczalnego) powoduje przypomnienie całości w całej pełni lub częściowe. Doświadczenia Titchenera  z szeregiem sylab dowodzą, że każda z 13 sylab, pomimo ich utrwalania w pamięci w ściśle określonej kolejności, w rzeczywistości ulega skojarzeniu nie tylko z poprzedzającą i następującą sylabą, ale ze wszystkimi pozostałymi. To wiązanie »wszystkiego ze wszystkim» występuje w sposób jeszcze bardziej czysty i wyrazisty we wzajemnym stosunku składników takiego zespołu współczesnego, jak np. krajobraz, który jest ujmowany jednym rzutem oka i którego każda część może przypominać każdą inną lub całość.

Liczbę takich przykładów można oczywiście dowolnie powiększać, rozciągając je także na pojęcia kategorialne, w których obrębie wszystko może się kojarzyć ze wszystkim, a w niektórych przypadkach — jak np. w myśleniu magicznym — nawet w zakresie w ogóle nie skrępowanym przez żadne prawa przyrody lub myślenia logicznego. Wszystkie te przykłady dobrze ilustrują słuszność mnemicznych zasad Semona, według których czynnikiem kojarzącym poszczególne składniki zespołów pamięciowych jest czas, współczesność wrażeń. Ale ta słuszność jest tylko częściowa, dlatego że czas nie jest jedynym czynnikiem kojarzącym składniki całości pamięciowych. Istnieje niewątpliwie drugi czynnik, grający również podstawową rolę w zapamiętywaniu, mianowicie czynnik uwagi, która jednak w teorii mnemicznej Semona występuje w roli jakiegoś deus ex machina, ponieważ Semon nie uważa uczuć za odrębną kategorię wrażeń, ale za ich integralną cechę, za ich ton uczuciowy. Zmienność przedmiotu zainteresowań i uwagi staje się w tych warunkach zupełnie niezrozumiała, jak również odrębność ich charakteru dynamicznego w porównaniu z wrażeniami np. zmysłowymi, raz pozbawionymi zupełnie tonu uczuciowego, to znowuż w innym czasie pochłaniającymi całą uwagę. Nieznajomość i nieuznawanie anatomicznie odrębnego układu wegetatywno-uczuciowego wypacza pogląd Semona na zagadnienie uwagi, zbliżając go do przebrzmiałych teorii o »odruchach psychicznych». W rzeczywistości tam gdzie nie ma uwagi, nie może istnieć ani pamięć wybiórcza, ani ewolucja pamięci.