Pamięć fizjologiczna – odruchowość warunkowa

Pamięć 11

Mnemiczny charakter odruchów warunkowych przejawia się nie tylko w tym, że nawet według Pawłowa pierwszym warunkiem ich postawania jest »wiązanie śladów» bodźca warunkowego i bezwarunkowego w korze mózgowej, ale także i w tym, że mamy tu do czynienia — jak we wszystkich procesach mnemicznych — ze zjawiskiem trójfazowym. Pierwszą fazą engrafii są momenty współczesnego działania na korę mózgową obu bodźców: warunkowego i bezwarunkowego.

Wybiórcze utrwalenie skojarzenia ich engramów wymaga współdziałania aktywności własnej dziecka lub zwierzęcia, której fizjologicznie określić jeszcze nie potrafimy, a która psychologicznie przejawia się pod postacią uwagi i zainteresowania. Drugą fazą jest faza utajenia, która tutaj trwa nieskończenie dłużej niż w rdzeniowym zjawisku sumowania się skutków podrażnień. Pawłow stwierdził, że nawet zupełnie zgaszony odruch warunkowy wymaga mniejszej ilości doświadczeń do odnowienia go, niż to było konieczne do pierwotnego jego wypracowania, oczywiście wobec równych innych warunków. I tutaj znowu, jak we wszelkich zjawiskach mnemicznych, moglibyśmy w ogóle nie wiedzieć o istnieniu procesu engrafii i fazy utajenia, gdyby ich nie ujawniała trzecia faza mnemiczna, mianowicie ekforii. Odbywa się ona w odruchach warunkowych zgodnie z regułą Se mon a, tj. w razie częściowego powtórzenia tej sytuacji energetycznej, która w swoim czasie stworzyła zespół mnemiczny. Można powiedzieć, że w monotonnych warunkach laboratoryjnych sytuacja energetyczna (zewnętrzna) powtarza się nie częściowo, ale całkowicie czy prawie całkowicie. Ale w zmiennych warunkach życia na swobodzie łatwo jest stwierdzić, że nie wszystkie składniki sytuacji energetycznej mają jednakowe znaczenie ekforyczne. Młody pies, który nigdy nie był bity, może się bawić na widok rózgi. Jeżeli nią został w pokoju obity, to sam widok rózgi wywołuje odruch warunkowy, ucieczkę, nawet jeżeli poza tym sytuacja energetyczna jest zupełnie odmienna, np. jeśli zagrożenie rózgą następuje nie w pokoju, lecz w ogrodzie. Rózga jest tu tą częścią ogólnej sytuacji energetycznej, która z natury rzeczy najłatwiej, w sposób wybiórczy ekforuje reakcje ucieczkowe, ponieważ czynnik tendencji uczuciowych wybiórczo i silniej utrwala w pamięci rózgę niż wszystkie inne współczesne momenty sytuacji energetycznej, która działała engraficznie. Rózga staje się najbardziej bezpośrednim zwiastunem grożącego niebezpieczeństwa, tak samo jak po dłuższej pracy uwagi pies laboratoryjny dochodzi w czasie wypracowania odruchu warunkowego do zapamiętania, że nie środowisko laboratoryjne, nie byle jaki ton kamertonu, ale ściśle określony bodziec jest bezpośrednim zwiastunem rychłego karmienia. W każdym razie we wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia ze zjawiskiem antycypacji, przewidywania na podstawie doświadczenia lego, co ma wkrótce nastąpić, a więc wiązania przyszłości z prze- złością. Mamy zatem prawo powiedzieć, że w odruchach warunkowych, opartych na zachowawczej, mnemicznej własności tkanki nerwowej, znajdujemy udoskonalenie czynności dostosowywania się do sytuacji zewnętrznej, podobnie jak widzieliśmy udoskonalenie czynności w chronaksji subordynacyjnej i w sumowaniu się skutków podrażnień, a więc w innych kategoriach zjawisk fizjologicznych, opierających się jednak również na mnemicznych własnościach tkanki nerwowej. Ale jeżeli mówiliśmy poprzednio, że każdy odruch jest wypadkową dwóch sił, mianowicie podniety zewnętrznej i aktywności własnej układu nerwowego, to już dzisiaj widzimy, że rola aktywności własnej jest tym większa, im wyższy jest ewolucyjny poziom czynności nerwowej, a więc zgodnie z prawem Jacksona.

Biologiczny cel odruchów warunkowych widzi Pawłow w tym, że stanowią one »działalność sygnalizującą», że bodziec warunkowy sygnalizuje mające nastąpić działanie bodźca bezwarunkowego. W rzeczywistości jednak fizjologia nie zna w ogóle żadnej »sygnalizacji», która natomiast staje się z łatwością zrozumiała u każdej istoty zdolnej do przewidywania, do oczekiwania tego, co ma nastąpić, na podstawie doświadczeń przeszłości. Umysł rozszerza teraźniejszość na przeszłość i przyszłość, jak mówi Sherrington. Tą przeszłością w odruchach warunkowych są wspomnienia doświadczeń, zaś przyszłością przewidywaną i oczekiwaną jest pokarm i zaspokojenie głodu. Jest to przyszłość oczywiście bardzo bliska, ponieważ w normalnych odruchach warunkowych przerwa między – działaniem bodźca warunkowego a podaniem pokarmu zwykle nie przekraczała 3 do 30 sekund, ale jednak jest to 3 do 30 sekund oczekiwania — nie przewodnictwa podrażnień. Biologicznym celem każdego odruchu warunkowego jest zatem według Pawłowa sygnalizacja, czyli — naszym zdaniem — wiązanie przeszłości z przyszłością. Biologiczny cel każdego odruchu zwykłego jest odmienny. Jeśli położymy krople kwasu żrącego na grzbiet zwierzęcia, to zwierzę stara się natychmiast ruchami łapy kwas usunąć. Tu nie ma sygnalizacji, nie ma żadnych procesów mnemicznych, żadnego rozszerzania teraźniejszości na przeszłość i przyszłość, są tylko dwa oddalone punkty w przestrzeni (w skórze narząd odbiorczy luku odruchowego i w aparacie ruchowym odpowiednie grupy mięśniowe), które przewodnictwo podrażnienia zbliża ku sobie. Mamy tu do czynienia z procesem, oczywiście dobrze wymiernym w przestrzeni, podczas gdy »sygnalizacji» nie potrafimy wymierzyć w przestrzeni, jest ona przestrzennie nieuchwytna. Stosunki przestrzenne nie mogą wytłumaczyć zatem biologicznego celu odruchów warunkowych. Może go wytłumaczyć tylko akcja mnemiczna rozszerzenia teraźniejszości na przeszłość i przyszłość. Jest to doskonała wymierność w czasie i niewątpliwie jest błędem przypuszczenie, że naukowy charakter może mieć tylko to, co jest wymierne w przestrzeni, nie w czasie.

Pawłow nie mógł wytłumaczyć fizjologicznie żadnej z najbardziej istotnych cech stworzonej przez niego odruchowości warunkowej: ani generalizacji, ani koncentracji, ani »wiązań korowych», ani przekształcania się obojętnego charakteru bodźca warunkowego w nieobojętny, ani nawet biologicznego celu każdego odruchu warunkowego, czyli sygnalizacji. Z naszego punktu widzenia ta niemożność fizjologicznego tłumaczenia tych zjawisk jest zupełnie zrozumiała: wynika stąd, że w odruchowości warunkowej mamy do czynienia nie ze zwykłym przewodnictwem w łuku odruchowym, ale z aktywnością psychofizjologiczną, która nie mieści się w zwykłym łuku odruchowym i która wymaga stworzenia odrębnego rodzaju fizjologii, mianowicie tego rodzaju, który jest anatomo-fizjologicznym odpowiednikiem aktywności psychicznej.